Powiększ czcionkę za pomocą skrótu klawiszowego CTRL +, a pomniejsz za pomocą CTRL -
Mobile App

Aplikacja mobilna

Zamek w Toszku Zamek w Toszku Rynek w Toszku Skwer w Toszku Toszkoland Toszkoland Kościół pw. św. Katarzyny Grota przy kościele Kościół pw. św. Marcina Panorama Toszka Zamek w Toszku Orlik w Toszku Orlik w Toszku Zawody łucznicze Staw
Województwo śląskie » Powiat gliwicki »
Wyszukiwarka

Skąd te śmieci?

I. Śmieci w dawnych dziejach

Ludy pierwotne

Wędrujący z miejsca na miejsce pierwotni zbieracze - koczownicy nie pozostawiali po sobie zbyt wiele odpadów - jedynie resztki jedzenia i odchody. Tego typu odpady bardzo szybko się rozkładały i z tego powodu ludzie pierwotni nie byli dla natury zbytnią uciążliwością. Gdy koczujący zbieracze przekształcili się w osiadłych myśliwych, do środowiska naturalnego w dalszym ciągu nie trafiały góry śmieci - pierwotni myśliwi, oprócz tego, o czym wspomniano wcześniej, wytwarzali tylko takie odpady jak: popiół z ogniska, zepsuta żywność lub poważnie uszkodzona broń czy narzędzia. Czasem na śmieci wyrzucano również skorupy glinianych naczyń.

Pierwsi rolnicy byli rolnikami naprawdę ekologicznymi: nie używali szkodliwych środków, nie zatruwali środowiska naturalnego odpadami, szanowali, a nawet czcili naturę. W tamtych czasach odpady wyrzucano do znajdujących się poza osadami jam odpadowych, gdzie zmieniały się one w kompost, wykorzystywany w uprawie roślin. Do jam odpadowych trafiały najczęściej odpady rolnicze, odchody, resztki jedzenia. Nie zawsze jednak można sobie było pozwolić na wyrzucenie czegoś, ponieważ bardzo wiele "odpadów" można było wykorzystać ponownie, a nadużywanie hojności natury było sprzeczne z religiami dawnych ludów. W końcu człowiek stał się hodowcą. Mimo wielu korzyści niosło to za sobą ryzyko wybuchu epidemii - zwierzęta produkowały mnóstwo obornika, który sprzyjał zarazom.

Ludzie więc zaczęli budować specjalne budynki do składowania i przetwarzania obornika. Czasem jednak dochodziło do skażenia wód gruntowych. Ludy pustyń i półpustyń pozbywały się swoich odpadów paląc je w ogniskach. Powstały w ten sposób popiół był wyrzucany na określone miejsca za osadą. Mieszkańcy północnej Europy (Celtowie, Słowianie i Germanie) używali obornika do ogrzewania swoich ziemianek (wykorzystywali energię cieplną produkowaną przez bakterie) budując swoje mieszkania na warstwie obornika. Dzięki temu pozbywali się tego kłopotliwego czasem materiału i zapewniali sobie ciepło zimą.

Postępy starożytnych

Ogromnym problemem starożytnych Aten były nieczystości zmieszane z błotem, które zanieczyszczały ulice. Ponieważ brudne ulice nieprzyjemnie pachniały, a nieczystości sprzyjały rozwojowi chorób, w Atenach utworzono pierwsze przedsiębiorstwo wywożące odpady i nieczystości.

Genialni budowniczowie – Etruskowie – budowali w swoich miastach – państwach rozbudowane sieci kanalizacyjne. To dzięki nim ich miasta były zawsze czyste i rzadko wybuchały w nich epidemie. Rzymianie nauczyli się od Etrusków sztuki budowania kanalizacji. Jednak nie wszystkie odpady można było usunąć za jej pomocą. Na obrzeżach miast powstawały wielkie doły, do których wrzucano wszelkie odpady: resztki jedzenia, stare ubrania, zużyte narzędzia, a nawet ciała niewolników. Z dołów takich unosił się jednak nieprzyjemny zapach i z tego powodu około II wieku przed naszą erą powstał nowy zawód: "dzierżawca obornika". Jego obowiązkiem było wywożenie odpadów na wieś, gdzie rolnicy przerabiali je na nawóz naturalny.

Średniowiecze i później

W średniowiecznych miastach, będących miejscami hodowli świń, odpady dały się ludziom we znaki. Ulice były przykryte grubą warstwą błota zmieszanego z odchodami świń i nieczystościami wylewanymi przez okna domów. Taka sytuacja często miała tragiczny finał w postaci epidemii (np. dżumy). Z tego powodu zmuszano rolników do wywożenia nieczystości z miast na wieś. W niektórych europejskich miastach zwyczaj wylewania nieczystości na zewnątrz domów utrzymał się aż do XIII wieku. Mieszkańcy zamków warownych rozwiązywali problem śmieci w inny sposób - wylewali nieczystości do fosy otaczającej mury. Do fosy trafiała również większość śmieci.

Od lat 50 XX wieku wzrasta moda na życie w komforcie. Wzrasta jednak również produkcja odpadów. Na jednego mieszkańca Polski przypada obecnie ponad 300 kg odpadów komunalnych rocznie!

 

II. Śmieci we współczesnym Toszku

 

Jak wygląda sytuacja na terenie naszej Gminy? Gminy – dodajmy – o walorach turystycznych, gdzie Zamek oraz inne zabytki oraz walory krajobrazowe naszych miejscowości ściągają turystów. Czy poczuwamy się do współodpowiedzialności za czystość, ład i porządek w miejscowościach, w których mieszkamy, gdzie dorastają nasze dzieci i wnuki, gdzie odwiedzają nas krewni i znajomi?

Wracają pradawne obyczaje…?

Wiele wskazuje na to, że niektórzy z nas z dużą swobodą nawiązują do śmieciowych obyczajów starodawnych ludów, zostawiając odpady gdzie popadnie. Stare meble, materace, pościel, gruz, linoleum, butelki, puszki, papiery, popiół, sprzęt AGD… - to i wiele innych odpadów zostawiają niektórzy po sobie w miejscach zdecydowanie do tego nieprzeznaczonych. Gmina, mając ustawowy obowiązek dbania o czystość na swoim terenie, zleca sukcesywnie sprzątanie tzw. „dzikich wysypisk”. Wymaga to oczywiście ponoszenia dodatkowych kosztów.
W ostatnim czasie przedstawiały się one następująco:

  • 2014 (lipiec – grudzień) – ponad 5.000,00 PLN
  • 2015 (styczeń – grudzień) – ponad 11.000,00 PLN
  • 2016 (styczeń – marzec) – 2.109,72 PLN

Tzw. „dzikie wysypiska” stwarzają dla nas samych istotne zagrożenia: powodują zanieczyszczanie gleby i wód podziemnych, zanieczyszczają wody pitne, niszczą środowisko przyrodnicze, stwarzają zagrożenie pożarowe, stwarzają warunki do wybuchu epidemii, psują estetykę otoczenia.

Są takie miejsca w parku przy cmentarzu, koło mostku przy górce Lindy czy za schodami idąc w stronę kortów, gdzie notorycznie zalegają śmieci (z libacji alkoholowych), pomimo, że są tam umiejscowione kosze. Toszecki Rynek, który jest wizytówką miasta, rano zalega w łupinach po słoneczniku. W betonowych koszach miejskich zalegają śmieci mieszkańców i śmieci z okolicznych sklepów, na skwerku natknąć się można na odchody psów. Nieporządek panuje na działkach leżących przy ul. Podwale. Za starym browarem w Toszku leżą wiadra, worki, plastiki a nawet wersalka. Jadąc drogą z Toszka w kierunku Pisarzowic po obu stronach zalegają butelki po piwie, jadąc zaś do Grabiny zobaczyć można płyty betonowe, starą pościel, gruz i worki foliowe. Pełne śmieci są również rowy w drodze z Toszka do Sarnowa. Przykłady można by jeszcze niestety mnożyć, gdyż miejsc zaśmieconych na terenie Gminy jest znacznie więcej. Spółdzielnia Socjalna na zlecenie urzędu będzie je sukcesywnie sprzątać.

Co dalej…?

Na wyrazy uznania zasługują wszelkie inicjatywy, które mogą przyczynić się od złagodzenia tego problemu. Jedną z nich był z pewnością pomysł sprzątania wzgórza zamkowego przez toszeckich gimnazjalistów w ramach „Dnia Ziemi” (22 kwietnia). Jest bowiem duża szansa, że młodzież biorąca udział w tego typu akcjach nigdy nie wpadnie na pomysł składowania w parku obudowy lodówki, starych materacy albo innych śmieci.

Istnieje opracowany harmonogram wywozu odpadów. Zgodnie z jego zapisami, firma wyłoniona w przetargu (za jej usługi płacimy z gminnego budżetu) odbiera z naszych posesji śmieci. Współcześnie warto korzystać z wyspecjalizowanej usługi w zakresie obsługi gospodarki odpadami. Niektórzy zadają sobie trud zanoszenia na dzikie wysypiska odpadów, których nie da się zmieścić w standardowych workach na śmieci. Zwracamy uwagę, że tym samym nakładem sił i tak samo bezpłatnie ale w sposób bez porównania bardziej cywilizowany można tego typu odpady zostawić w Gminnym Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Toszku przy ul. Górnośląskiej 2 (od poniedziałku do soboty w godz. 7:00 – 19:00, za wyjątkiem dni ustawowo wolnych od pracy).

20160110_154451.jpeg

Jako Urząd Miejski, jesteśmy w temacie porządku w Gminie przede wszystkim adresatem skarg na nieporządek. Pisma, często bardzo emocjonalne, przesyłają oburzeni mieszkańcy, swoje uwagi przekazują też radni. Skargi przyjmujemy z należytą uwagą i sukcesywnie kierujemy do realizacji. Prosimy jednak o zrozumienie – nie jest łatwo w jednym czasie usunąć wszystkie „dzikie wysypiska” w Gminie. Tym bardziej, że proceder wciąż ma miejsce.

Skargi kierowane do urzędu są i będą właściwą formą przekazywania przez mieszkańców informacji o dzikich wysypiskach. Prosimy jednak o większą współpracę i większą współodpowiedzialność za ten ważny obszar funkcjonowania naszego miasta i naszej Gminy.

Wszelkie uwagi i zgłoszenia w zakresie czystości i porządku w Gminie można przekazywać pisząc na adres Referatu Gospodarki Nieruchomościami, Rolnictwa i Ochrony Środowiska , telefonicznie: 32 32 237-80-18 lub osobiście w Urzędzie Miejskim w pokoju 29 (II piętro).

Zdajemy sobie sprawę, że problem podjęty w niniejszym tekście jest dla większości mieszkańców naszej Gminy zupełnie obcy. Jeśli niektóre fragmenty tekstu tworzą wrażenie niezręczności – prosimy o wyrozumiałość. Temat „dzikich wysypisk” nie dotyczy tylko naszej Gminy, jednak widząc skalę zjawiska czujemy się zobowiązani do poszukiwania sposobów na ograniczenie tego wstydliwego problemu – powyższy tekst jest jednym z pomysłów. Jeśli jednak wspólnie nie ograniczymy tego zjawiska – będziemy każdego roku ponosić niepotrzebne koszty sprzątania, a efekt i tak będzie niezadowalający.

Podwale_10.jpeg

Podwale_9.jpeg

za dz. od Parku 1.jpeg

Dane kontaktowe
Urząd Miejski w Toszku
ul. Bolesława Chrobrego 2
44-180 Toszek
Tel.: 32 237-80-00
Fax: 32 233-41-41
E-mail:
Godziny pracy Urzędu:
Poniedziałek 7.00 - 15.00
Wtorek 7.00 - 15.00
Środa 7.00 - 15.00
Czwartek 7.00 - 17.00
Piątek 7.00 - 13.00
Kasa czynna:
Poniedziałek 7.00 - 14.00
Wtorek 7.00 - 14.00
Środa 7.00 - 14.00
Czwartek 7.00 - 16.30
Piątek 7.00 - 12.00
NIP GMINY: 9691605695
REGON GMINY: 276257771
NIP URZĘDU: 9691124642
REGON URZĘDU: 000529002