Przejdź do treści strony
Wersja dostępna cyfrowo WCAG
-1 °C
Beaty, Juliana, Wincentego
poniedziałek, 08 marca 2021
Flaga Unii Europejskiej
  • ePUAP
  • BIP
Aplikacja mobilna Aplikacja mobilna
Samorząd
i mieszkańcy

Stan wojenny w Toszku wspomina Janusz Sokoła

5.jpeg

Czy pamięta Pan, jakie zmiany nastąpiły w urzędzie po wprowadzeniu stanu wojennego? Zachował Pan pełnię swoich kompetencji czy nastały jakieś ograniczenia?

W życiu trzeba mieć szczęście! A ja wtedy miałem szczęście. Szefem grupy operacyjnej działającej na naszym terenie był pułkownik Lewartowski z Tarnowski Gór, z którym utrzymywaliśmy relacje jeszcze przez wiele lat później, pisząc sobie pocztówki. Był normalnym człowiekiem. Przyszedł tutaj, siadał koło mnie (chyba takie miał polecenia) i obserwował, co ja robię, o czym decyduję. Czasem wysyłał grupy interwencyjne do rolników, aby sprawdzać np. czystość w oborze. Ale ponieważ mieliśmy dobry kontakt, zwykle wcześniej znałem jego plany. Więc jak tylko ekipa z urzędu wyjeżdżała chwytałem za telefon, dzwoniłem do sołtysa i dzięki temu ludzie byli choć trochę uprzedzani o takich niespodziewanych wizytach. Wiem, że w niektórych gminach sytuacja była w tych latach o wiele trudniejsza, a tutaj u nas – nie mogłem narzekać. Pułkownik nas po prostu pilnował. A kiedy czegoś nie wiedział, nie rozumiał, albo po prostu stwierdzał, że się nie zna – zostawał po godzinach i pytał mnie o różne sprawy. Dziś myślę, że jeśli jego szefowie wiedzieliby, że on tutaj żyje z nami w takiej zgodzie, mogłoby to niekorzystnie wpłynąć na jego karierę. Niestety, nie wiem czy jeszcze żyje.

Czy z lat stanu wojennego zapamiętał Pan jakieś przykre incydenty w Gminie? Jeśli wolno się podzielić – ja pamiętam scenę z czołgiem, który otarł się budynek ówczesnego Banku Spółdzielczego. Sam tego nie widziałem ale nigdy nie zapomnę kolegów, którzy z przejęciem o tym opowiadali. Były inne podobne sytuacje?

Pamiętam, że kiedy wprowadzono stan wojenny zadzwonił do mnie komendant z posterunku milicji i poinformował mnie, że jest stan wojenny. Nie widziałem o co chodzi, nie miałem pojęcia czym jest ten stan wojenny. Musiałem jednak niezwłocznie udać się do urzędu. Kiedy szedłem, a pamiętam, jak dziś, że padał wtedy śnieg, spotkałem idącego z posługą do chorego ks. Gerarda Wenzla, naszego ówczesnego proboszcza. Powiedziałem mu o stanie wojennym, a on też zapytał, co to jest. Szedłem do urzędu i tam miałem się czegoś więcej dowiedzieć. Do budynku urzędu wszedłem wtedy przez posterunek milicji, bo urząd był oczywiście zamknięty. Na posterunku czekał na mnie komendant - razem poszliśmy do mojego gabinetu na górę. Omówiliśmy wtedy ogólnie organizację działalności gminy w nowych warunkach. Częściowo te warunki zostały mi podane przez komendanta, bo on już wtedy jakieś informacje posiadał. Krótko potem pojawiły się grupy operacyjne wojska i z nimi ustalało się szczegółowo zadania do bieżącej realizacji.


Urząd Miejski w Toszku
ul. Bolesława Chrobrego 2
44-180 Toszek
tel.: 32 237-80-00
e-mail:
Przewiń do góryPrzewiń do góry